4 stycznia 2021

Oczyszczająca dieta po świętach

Internet pełen jest porad o tym, jak oczyścić się po świątecznym ucztowaniu oraz magicznych przepisów na poświąteczne detoksy dla organizmu. Czy rzeczywiście są nam one potrzebne?

Czy po świętach konieczne jest oczyszczenie organizmu

Wiele osób po świętach wprowadza diety detoks, które mają wspomóc organizm w pozbywaniu się toksyn nagromadzonych podczas świątecznego ucztowania. Zwykle bazują one na kilkudniowym piciu soków lub głodówce. Czy taka dieta ma sens? Niespecjalnie. Usuwaniem toksyn z organizmu zajmuje się głównie wątroba i to ona metabolizuje alkohol, leki, trucizny i zbędne produkty przemiany materii. Po zwyczajnym świątecznym przejedzeniu świetnie radzi sobie z metabolizmem sama. Ponadto detoks sokowy lub głodówka nie spełniają wymogów zbilansowanej diety – spożywamy w ten sposób głównie węglowodany i nie dostarczamy do organizmów białek ani tłuszczy, które powinny stanowić element codziennej diety. W związku z tym odczuwamy dużo mniejszą sytość niż tradycyjne posiłki, przez co kilkudniowy detoks sprawi, że będziemy głodni i rozdrażnieni.

Jak jeść po świętach, by poczuć się lepiej

Pomimo tego, że nasza wątroba świetnie radzi sobie z metabolizmem, po świątecznym ucztowaniu faktycznie możemy czuć się bardziej ospali i ociężali niż zwykle. Nie jest to bynajmniej kwestia nagromadzenia w organizmie toksyn, a konsekwencja nadmiernego spożycia cukrów prostych oraz zbyt dużej ilości znajdującej się w jelitach treści pokarmowej. Organizm musi zająć się trawieniem oraz regulacją poziomu cukru we krwi. Nie powinniśmy się w związku z tym dziwić, że poziom energii spada. Co możesz zrobić, aby szybciej wrócić do formy po świętach?

  1. Jedz więcej warzyw i owoców. Powinny one zawsze stanowić co najmniej połowę każdego spożywanego posiłku, ale w poświątecznym okresie warto zwrócić na to szczególną uwagę. Jeśli lubisz soki i chciałbyś dodać je do swojej poświątecznej diety, możesz je wykorzystać w celu urozmaicenia swoich posiłków. Wyciśnięty sok może zastąpić jedną porcję warzyw i owoców w ciągu dnia. 
  2. Unikaj ciężkostrawnych produktów. Wyeliminuj ze swojej diety m.in. tłuste potrawy i czerwone mięso. Sięgaj po tłuszcze pochodzenia roślinnego (np. oliwa z oliwek czy awokado) oraz po źródła białka o małej zawartości tłuszczu – białe mięso, chudy twaróg, nasiona roślin strączkowych (jeśli Twój organizm dobrze je toleruje – niektórzy po fasoli czy ciecierzycy dotkliwie odczuwają wzdęcia i w takiej sytuacji lepiej nie spożywać strączków w zbyt dużej ilości po świętach). Smażenie zastąp gotowaniem (tradycyjnym w wodzie lub na parze), duszeniem czy pieczeniem.
  3. Pij odpowiednią ilość płynów. Odpowiednie nawodnienie zapewni dłuższą sytość po posiłkach, a także poprawi Twoje ogóle samopoczucie. Głównym źródłem płynów powinna być woda w ilości minimum 1,5l dziennie.
  4. Ogranicz spożycie soli. Nadmiar soli prowadzi do zatrzymania wody w organizmie, przez co mamy wrażenie ciężkości. Dodatkowo może skutkować pojawieniem się obrzęków np. na nogach. Pamiętaj, że aby ograniczyć sól najlepiej samemu przygotowywać posiłki, ponieważ w gotowych daniach często znajduje się jej duża ilość.
  5. Nie spożywaj alkoholu i nie pal papierosów.
  6. Wprowadź lekki deficyt kaloryczny. Powinien on wynosić około 300-500 kcal mniej niż dzienne zapotrzebowanie (czyli np. jeśli Twoje zapotrzebowanie wynosi 2500 kcal przez kilka dni po świętach jedz 2000 kcal dziennie). Pamiętaj, że jest to wystarczający deficyt – nie należy wprowadzać radykalnych diet czy głodówek, ponieważ na dłuższą metę takie zachowanie może prowadzić do rozregulowania metabolizmu, a także może mieć negatywny wpływ na relację z jedzeniem.

Co jeszcze możesz zrobić by poczuć się lepiej?

Oprócz zmiany w swojej diecie powinieneś wkomponować w swój plan dnia również ruch. Staraj się codziennie wykonywać aktywność fizyczną przez co najmniej 30 minut – idź na spacer, nordic-walking, wybierz się na rower lub poćwicz w domu. Ruch będzie pomocny w stworzeniu deficytu kalorycznego, ale poprawi również Twoje samopoczucie i szybko zmniejszy uczucie poświątecznej ciężkości.