Firmowe przedsięwzięcia z zakresu CSR (ang. corporate social responsibility) jeszcze do niedawna były kojarzone przede wszystkim z akcjami wizerunkowymi. Jednak w dobie pandemii koronawirusa stały się działaniami ratującymi zdrowie i życie obywateli.

Z badań Francusko-Polskiej Izba Gospodarczej wynika, że w zeszłym roku działania CSR podjęte przez 90 proc. firm ukierunkowane były na niwelowanie skutków epidemii COVID-19.

Jestem wielką fanką CSR-u, wolontariatu pracowniczego i wszelkich działań prospołecznych. Ale pandemia zupełnie zmieniła oblicze CSR-u. To już nie czasy, gdy jakaś osobna komórka w firmie proponuje różne akcje społeczne. Pandemia sprawiła, że CSR zaczął się pojawiać jako główny temat na spotkaniach zarządu, czy zebraniach sztabów kryzysowych – mówiła w trakcie panelu prezes Janiczek. Podkreśliła, że jednymi z pierwszych decyzji podjętych przez całą Grupę PZU już na początku pandemii były te związane z pomocą dla publicznej opieki zdrowotnej.

Mieliśmy świadomość, że PZU jako duża grupa kapitałowa ma nie tylko możliwości finansowe, ale przede wszystkim zasoby ludzkie, które można zaangażować w walkę z pandemią – mówiła prezes Anna Janiczek.

Prezes Janiczek podkreśliła, że ten temat jest jej szczególnie bliski, bo większość personelu PZU Zdrowie S.A. to tzw. biały personel – lekarze i pielęgniarki. Spółka jest jednym z liderów prywatnej opieki medycznej w Polsce. Ma 3 miliony klientów.

Grupa PZU przeznaczyła dotąd 25 mln zł na pomoc dla szpitali, medyków i służb walczących na pierwszej linii frontu z COVID-19. Wśród przekazanego sprzętu były m.in. respiratory, namioty barierowe, aparaty do wykonywania testów PCR, lampy do dezynfekcji, bezprzewodowe stetoskopy, tzw. opaski życia.

Finansowaliśmy również samochody, które jako pierwsze woziły próbki od zakażonych osób do laboratoriów, uruchomiliśmy też infolinię z poradami psychologicznymi, bezpłatnymi dla wszystkich osób działających na pierwszej linii frontu: lekarzy, pielęgniarek czy pracowników laboratoriów – mówiła prezes Janiczek. Zaznaczyła również, że wszystkie osoby, które w PZU Zdrowie mają wykupiony abonament, niezależnie od jego typu, zostały objęte opieką tzw. covidową. - Wszystkim, którzy podejrzewali u siebie zakażenie koronawirusem albo mieli już pozytywny wynik testu wysyłaliśmy pulsoksymetr, bo wiedzieliśmy, że jest to monitoring sprawdzający się w leczeniu koronawirusa – dodała przedstawicielka PZU Zdrowie S.A.

Konsultanci PZU Zdrowie wsparli również różnego rodzaju infolinie: NFZ-tu, Sanepidu, dla seniorów, Narodowego Programu Szczepień. Dzięki nim również i teraz można umawiać się na szczepienia.

Od lat jesteśmy mecenasem kultury, która w ciągu ostatniego roku została szczególnie dotknięta. Nie zrezygnowaliśmy z tej pomocy, jesteśmy blisko wszystkich instytucji, wspieramy je i mam nadzieję, że już niedługo rozpoczną dalszą działalność – powiedziała prezes Janiczek.

Co ciekawe, mimo tak trudnego roku wyjątkowo niesprzyjającemu rozwojowi wolontariatu, pracownicy Grupy PZU oddolnie zorganizowali i przeprowadzili kilkadziesiąt tego rodzaju działań, przeznaczając na prace społeczne blisko 7 tys. godzin.

Ostatnio uczestniczyłam w jednej z akcji odbywającej się w schronisku dla zwierząt. Była to świetna okazja, żeby spotkać się w reżimie sanitarnym i poprzebywać ze sobą robiąc coś, co wspomaga innych – podsumowała przedstawicielka PZU Zdrowie.

Na wszystkie działania z zakresu CSR, w tym wsparcie dla lokalnych wspólnot, służb dbających o bezpieczeństwo Polaków, instytucji kultury i nauki, utalentowanej młodzieży czy sportowców spółki PZU, PZU Życie, TUW PZUW i Fundacja PZU przekazały w 2020 r. w sumie ponad 77 mln zł.

Oprócz niej w panelu dyskusyjnym „Społeczna odpowiedzialność biznesu”, który odbył się w ramach wiosennej edycji Kongresu 590, wzięli udział przedstawiciele PKN Orlen, Enei S.A. oraz Ikei Retail, którzy opowiadali o swoich ostatnich doświadczeniach z działaniami CSR.

Źródło informacji: PAP MediaRoom