Dyskusję, moderowaną przez Wojciecha Kutę, redaktora naczelnego magazynu Rynek Zdrowia, rozpoczęły rozważania na temat zawodu medycznego przyszłości. O popularyzację profesji inżynierów ochrony zdrowia, którzy mogliby być znaczącym wsparciem dla lekarza, apelował prof. dr hab. inż. Marek Gzik, kierownik Katedry Biomechatroniki na Wydziale Inżynierii Biomedycznej na Politechnice Śląskiej. Obecnie jest to jedyny wydział inżynierii biomedycznej w Polsce i trwają rozmowy na temat uruchomienia nowego kierunku kształcenia – technologia medyczna. Ofertę edukacyjną uzupełnia otwarte w zeszłym roku Europejskie Centrum Innowacyjnych Technologii dla Zdrowia w Zabrzu, którym kieruje prof. Gzik.

Edukacja idzie w parze z finansowaniem ze strony takich podmiotów jak Agencja Badań Medycznych, która na projekty w 2022 roku przeznaczy aż 1 mld złotych. Prezes agencji dr hab. n. med. Radosław Sierpiński zapowiedział, że najbliższy rok będzie przełomowy, jeśli chodzi o wspieranie przedsiębiorczości medtech, a konkretne efekty mają być widoczne w ciągu trzech lat. Jak stwierdził, sztuczna inteligencja to już nie jest „rocket science”, tylko obligatoryjne działanie, które musimy podjąć, między innymi ze względu na jego potencjał komercyjny. Polscy informatycy prezentują topowy światowy poziom i dlatego zaproszenie ich do ochrony zdrowia, aby mogli rozwijać tam swoje umiejętności, wydaje się sprawą oczywistą. Prezes Sierpiński podkreślił także rolę prywatnego sektora opieki medycznej we wdrażaniu innowacji w ochronie zdrowia.

Perspektywę świadczeniodawców zaprezentowali przedstawiciele prywatnych operatorów medycznych. Andrzej Browarski, dyrektor Biura Analiz i Innowacji w PZU Zdrowie, wyjaśnił, co decyduje o wyborze konkretnych rozwiązań do dalszej implementacji, podkreślając, że bezpieczeństwo pacjenta jest absolutnym priorytetem. – Do wyboru technologii podchodzimy trójwymiarowo, patrząc czy dana innowacja  odpowiada na potrzeby pacjenta, czy wspiera personel medyczny i wreszcie, czy adresuje bolączki biznesu. Nawet najlepsze rozwiązanie, jeśli będzie utrudnieniem dla pracy personelu medycznego, na dłuższą metę nie przyjmie się – podkreślił dyrektor Browarski. Przekonywał, że aspekt technologiczny to najłatwiejsza część każdego wdrożenia, bo dostępnych na rynku rozwiązań jest szeroki wachlarz, a – jak dodał redaktor Kuta – Polska startupami medycznymi stoi. Kluczowe jest zarządzanie zmianą w organizacji, aby nie pozostawić innowacji na poziomie technologicznym, a także zaakceptowanie pewnego poziomu ryzyka biznesowego związanego z implementacją, bowiem na każdą historię sukcesu przypada co najmniej kilka porażek. 

O tym, że na technologie medyczne trzeba patrzeć wielowymiarowo, a przede wszystkim z perspektywy pacjenta-użytkownika, mówił Artur Białkowski, członek zarządu Medicover. Jednym z przykładów takich rozwiązań jest symptom checker, który ułatwia wybór odpowiedniego specjalisty na podstawie objawów, a dodatkowo przygotowuje pacjenta do wizyty. Generuje to oszczędność czasu po stronie pacjenta, a także optymalne wykorzystanie czasu pracy lekarza. Nie do przecenienia jest także rola technologii w zakresie promocji profilaktyki. 

W trakcie debaty nie zabrakło rozważań, czy sztuczna inteligencja przejmie kompetencje medyków. Joanna Szyman, prezes zarządu Szpitala na Klinach, Grupa Neo Hospital, przekonywała, że lekarz na pewno jeszcze długo nie zostanie zastąpiony przez autonomiczny system, który wykona zabieg. Natomiast trendy wskazują na postępującą cyfryzację chirurgii, która będzie mogła na przykład wyprzedzająco informować lekarza o możliwych skutkach wykonania danej czynności w trakcie operacji. Miniaturyzacja urządzeń oraz coraz lepsza wizualizacja to kolejne kierunki rozwoju chirurgii. Nauka innowacji przez lekarzy wbrew pozorom nie musi się wiązać z wieloletnim szkoleniem, bo to również technologie pozwalają skrócić krzywą nauczania lekarzy. Lekarze kształceni jak piloci – to może być wkrótce standard.

Choć uczestnicy panelu byli zgodni co do tego, że możliwości na rynku jest wiele, to wciąż jest wiele przeszkód, aby technologie wdrażać na szerszą skalę. Ewa Kawiak-Jawor, kierownik Grupy Badawczej Zdrowie, Sieć Badawcza Łukasiewicz-Centrum Oceny Technologii, tłumaczyła, że problem leży między innymi na styku komunikacji między poszczególnymi uczestnikami systemu. Postępująca alfabetyzacja zdrowotna jest jednak szansą na stworzenie odpowiednich warunków do praktycznego zastosowania innowacji medycznych – zarówno wśród lekarzy, jak i pacjentów, którzy nie będą obawiali się leczenia z użyciem rozwiązań medtech.

O tych korzyściach przekonywał Andres Mellik, prezes Cognuse, estońskiego dostawcy rozwiązań medtech, który koncentruje się na procedurach i standardach opieki nad pacjentem. Oferowane przez niego rozwiązania nakierowane na mierzenie stresu i wypalenia zawodowego wśród medyków, pozwalają unikać błędów medycznych.

Dziękujemy za owocną dyskusję i mamy nadzieję kontynuować ją podczas kolejnych wydarzeń poświęconych zdrowiu.